Archiwum dla kwiecień 2009
30cm ponad chodnikami!
Ponad, ponad.
Spontaniczności mnogość. Kameralne, kilkuosobowe siedzorozmowy wczoraj, śmiechy i uśmiechy, i wreszcie czuję się wśród tyc ludzi, na tym miejscu. Swoich, swoim. Cudowność. A potem nadmotławskie spacerowanie, odprowadzanie i szczypta ciszy. Śpiąca już Motława, podwójny Gdańsk w jej lustrz, idealna kompozycja księżyca z największym kościołem z cegły. I nasze kroki.
Blisko.