z przymrużeniem oka
z przymrużeniem oka. będzie tu.
dobry moment, by zrobić krok. maj, mój miesiąc. tegorocznie maturalny, ale przecież to tylko fragment, wycinek, pstryk i już kolejne niezwykłości się dzieją i dziać będą, choć może ‘naprawdę nie dzieje się nic’, to i w tym ‘niedzianiu’ jest mnóstwo ‘dziania/nadziewania/wydarzania się’.
asymetria codzienności. mojej. ale tak mocno zazębionej z innymi ‘codziennościami’, że składającej się na część całości. czas intensywny, jest we mnie jakieś oczekiwanie, może niepokój, ale i wielka ciekawość na dni kolejne. dzielić się tym będę. a dlaczego? bo już brakuje mi pisania po dwóch latach w IB… rzekłabym właśnie z oka przymrużeniem:) bo pisać kocham, potrzebuję, bo komercjalizacja i konsumpcjonizm mają też zalet kilka, w tym możliwość wykrojenia sobie swojego kawałka internetowego świata, co przecież tak nęcącym jest, a my wszyscy myślimy, że jesteśmy tak cudowni, że miliony będą chłonąć nasze życia, tak obce i odległe a jakoś fascynujące. jakkolwiek, cokolwiek, dlaczegokolwiek, zaczynam!
7/14 już za mną. Dam radę.

Waiting for the end. Hoping for mojito time. :*
M'art
8 maj 2008 at 6:06 pm
dziękuję bardzo za dziś.
i pewnie, że dasz radę!
:*
Ania
9 maj 2008 at 7:41 pm